O tym, jak istotne jest odpowiednie odzienie na rozmowę kwalifikacyjną mówiłam wiele razy. Nagrałam nawet film na Instagramie (KLIK), w którym tłumaczę jak ubrać się na tę okazję. Mimo to nadal znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że “takie myślenie to ŚREDNIOWIECZE”, a ocenianie człowieka w trakcie rozmowy o pracę to zło. Myślę jednak, że wiele osób zapomina o jednej ważnej kwestii- rozmowa kwalifikacyjna jest właśnie po to, by ocenić człowieka. Nikt nie będzie oceniał nas pod kątem urody (no chyba, że tego wymaga branża, np. modeling), ale każdy będzie oceniał pod kątem kwalifikacji oraz umiejętności dopasowania stroju do okazji. Na temat tego, jak się ubrać przeczytasz w innym moim tekście- Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną.

 

#MuszęWamPowiedzieć, że nie miałam zamiaru się na tym skupiać. To miał być jeden tekst i jeden krótki film. Okazało się jednak, że w momencie poruszenia tematu ubioru na rozmowę o pracę moja skrzynka na Instagramie zawrzała od ilości wiadomości dotyczących skrajnych i wręcz nieprawdopodobnych, by móc w nie uwierzyć sytuacji związanych właśnie z ubiorem na rozmowę kwalifikacyjną. Dlatego dzisiaj przed Wami tekst współtworzony z moimi obserwującymi (rekruterami, pracodawcami), którzy przesłali do mnie historie tutaj zamieszczone.

 

Rozsiądźcie się, przygotujcie kawę/herbatę, ciacho/zdrowy baton, przeczytajcie jakie zacne pomysły mają inni i wspólnie podebatujmy nad ich jakże bujną i rozszalałą wyobraźnią!

 

Imiona rekruterów zostały zmienione.

Obejrzyj koniecznie, jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną

Ania: Jakiś czas temu przeprowadzałam rozmowy kwalifikacyjne w jednej z dużych firm. Towarzyszył mi menadżer działu, do którego poszukiwany był pracownik. W pewnym momencie do pokoju weszła jedna z kandydatek. W białej, dopasowanej, prześwitującej bluzce- bez biustonosza (biust miała naprawdę obfity). Razem z kolegą czuliśmy się tak zażenowani, że trudno było nam na nią spojrzeć i skupić wzrok na jej twarzy

 

Kinga: Przeprowadzałam rozmowy o pracę na stanowisko przedstawiciela handlowego. Praca w terenie z poważnymi klientami. W pewnym momencie do pokoju wszedł młody chłopak (24 lata) ubrany w hawajską koszulę, krótkie spodenki i japonki. Usiadł naprzeciwko mnie i zapytał: “Co tam masz dla mnie?” zdejmując z oczu okulary i zerkając na mnie uwodzicielsko. 

 

Dominika: Pewnego razu przyszła do nas dziewczyna. Na pierwszy rzut oka wszystko było ok. Natomiast w momencie gdy siadała jej spodnie nie wytrzymały i pękły- centralnie na środku tyłka. Dlatego mówię zawsze: warto zakładać nieco luźniejsze ubrania. Lub bardziej elastyczne.

 

Paulina: Prowadziłam rozmowy kwalifikacyjne do mojego salonu kosmetycznego. W pewnym momencie pojawiła się kandydatka, która miała tak brudne paznokcie, że najpierw pomyślałam, że to jakiś dziwny czarno-brązowy “frencz”! Nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam i ani przez moment nie byłam w stanie skupić się na prowadzeniu rozmowy. 

 

Justyna: Pewnego pięknego poranka prowadziłam rozmowy do działu obsługi klienta. To istotne, ponieważ osoby, które się pojawiały miały mieć bezpośredni kontakt z klientem. Jedną z kandydatek była dziewczyna, która na rozmowę przyszła w krótkiej bluzce i spódniczce mini o takiej długości, że gdy usiadła naprzeciwko mnie, przez szklany stół widziałam jej majtki. 

 

Karolina: Pewnego razu, na rozmowę kwalifikacyjną przyszedł chłopak. Wszystko wydawało się być ok. Ale(!) jazda zaczęła się w momencie gdy, okazało się, że bardzo intensywnie spryskał się perfumami. Na tyle intensywnie, że po wspólnych pięciu minutach w jednym małym pomieszczeniu nie wytrzymałam i…zemdlałam.

 

Julita: Okazuje się, że można przegiąć i w jedną i w drugą stronę. Ja miałam sytuację, kiedy to do sali konferencyjnej weszła dziewczyna cała „ubrana w znane marki”. Miała na sobie koszulkę z napisem Dolce & Gabbana, spodnie (mało eleganckie zresztą…) z wielkim napisem LOVE Moschino, torebkę Louis Vuitton i okulary przeciwsłoneczne Ray Ban. Pani ta całą rozmowę kwalifikacyjną starała się mi udowodnić, że naszej firmy na nią nie stać. Śmiem przypuszczać, że rzeczywiście mogło tak być. 

 

Krysia: Pamiętam, jak pierwszy raz szukałam fryzjerki do mojego salonu fryzjerskiego. Przyszła do mnie dziewczyna w przepalonych tlenionych włosach (zaniedbanych!!), z gigantycznym odrostem, z paznokciami o takiej długości, że mogłabym przypuszczać, że zapuszcza je w walce o wpis do księgi Guinessa. Do tego mocno wydekoltowana bluzka. Zrobiła wrażenie- ale chyba nie takie, jak powinna. 

 

Paweł: Miałem przyjemność rekrutować kiedyś w jednej z dużych krakowskich firm. Pamiętam, jak poprosiłem następną kandydatkę, a sam wróciłem do pokoju przesłuchań (tak go nazywam). W momencie, gdy znalazła się w drzwiach oczom moim najpierw ukazały się buty na kilkunastocentymetrowym obcasie. Pomyślałem wtedy: “Jak można w ogóle chodzić w takim czymś?!”. I w tym momencie dziewczyna poleciała jak długa wywracając się na rozłożonym na podłodze dywanie. 

 

Emilia: Pewnego razu na rozmowę o pracę przyszła do nas dziewczyna. Była przy kości. Miała na sobie koszulę, w której na biuście guziki ledwo się trzymały. W trakcie rozmowy, przy jednym z pytań tak się zestresowała, że wzięła bardzo głęboki wdech. I gdy nabrała powietrza guzik z biustu wystrzelił prosto we mnie. Gdyby nie mój niezły refleks, dostałabym nim prosto w oko. 

Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną

 

Wiele historii/sytuacji się powtarzało. Okazuje się, że wielu było plażowiczów, którzy na rozmowę o pracę przychodzili w japonkach, czy w prześwitującej sukience. Krótkie spódniczki, szorty, czy wielkie dekolty są na porządku dziennym. Dlatego pamiętaj, jeśli wybierasz się na rozmowę kwalifikacyjną koniecznie przeczytaj jak odpowiednio się ubrać!